piątek, 19 kwietnia 2013

Wózeczek spacerowy

Dzisiaj kiedy ja grzecznie bawiłam się na macie edukacyjnej mamusia robiła przegląd moich wózków. Mam 3 wózki, a w każdym coś jest nie tak... Przynajmniej tak uważa mamusia. Efekt jest taki, że jeden wózio mamusia wyniosła na śmietnik, bo był jakiś niestabilny, w drugim mamusia naprawiła kółeczka i będę mogła sobie w nim jeździć, a ten, w którym jeździłam do tej pory przystosowała do roli spacerowej. W sumie tylko na chwilkę, bo jeszcze przez jakiś czas będę jeździła w wóziu głębokim. Jednak przez ten krótki czas mamusia zdążyła zrobić mi zdjątko :D
Przymiarka do wózka spacerowego :D

czwartek, 18 kwietnia 2013

Nowi przyjaciele


Dzisiaj w trakcie naszego codziennego spacerku oprócz moich obiadków i owocków w słoiczku rodzice kupili mi moje nowe towarzyszki posiłków - buteleczki :). Już pożegnałam się z tymi które miałam do tej pory. Mamusia strasznie narzekała na butelkę do mleczka, bo była za wąska i dziurka do wsypywania mleczka modyfikowanego była za mała. Mamusia często rozsypywała mleczko, bo nie mogła dobrze trafić. Butelka do soczków i herbatek ostatnio przestała mi się podobać. Teraz obie jesteśmy bardzo zadowolone z zakupów.
A oto one :D

Buteleczka do soczków i herbatek
Buteleczka do mleczka

środa, 17 kwietnia 2013

Kolejne zdjątka zrobione w czasie zabaw na macie :D

Nowa zabaweczka




Mamusia dała mi nową zabaweczkę. Nie jest ona do końca nowa, bo dostałam ją już wcześniej, jednak do tej pory nie wiedziałam jak się nią bawić :D.

Jak ja się pięknie bawię :D



Już wiem, że kiedy nacisnę rączką na zwierzątko ono wyda dźwięk :D. Świetna zabawa :D.

Mamusiu gdzie moja zabawka??

Po dłuższym czasie zabawy mamusia odsunęła ode mnie zabawkę. Chyba chciała żebym się troszkę przesunęła i sobie ją znów wzięła. Ale mamusiu....  To jeszcze nie teraz... Jeszcze nie umiem....
Na szczęście za chwilkę mamusia oddała mi zabawkę i znów w domu zabrzmiała krówka :D. 

wtorek, 16 kwietnia 2013

Nowa czapa

Dziś w czasie spacerku mamusia pojechała ze mną do Kika. Miała kupić tylko szczotkę do czyszczenia dywanu, ale zaciekawiły ją czapeczki.Bez namysłu wybrała nakrycie mojej główki.
Mój sposób noszenia czapeczek doprowadza mamusię do szału. Na każdym spacerku doprowadzam do tego, że mam uszko na wierzchu. Mamusia bardzo boi się, że mi uszko przewieje, więc postanowiła podjąć próbę wyboru czapki idealnej. Jak na razie jest bardzo zadowolona, ponieważ mimo moich starań nie udaje mi się odsłonić uszka :D
Nowa czapeczka







niedziela, 14 kwietnia 2013

7 Miesięcy :)

Dziś kończę siedem miesięcy. Jestem już baardzo dużą dziewczynką. Mamusia mówi, że rosnę jak na drożdżach :D. Nie wiem co to znaczy, ale chyba to coś dobrego, bo kiedy to mówi się uśmiecha :D.
Umiem już bardzo dużo fajnych rzeczy. Zawsze kiedy zrobię coś nowego, mamusia bije mi brawo, a ja się szeroko uśmiecham, bo wiem, że jej się to podoba.
Jestem bardzo aktywnym bobasem. Nieustannie przewracam się z jednego boczku na drugi i nawet ostatnimi czasy usypiam na boczku. Bardzo lubię też leżeć na brzuszku. Pewnie się dziwicie, bo to było coś, czego najbardziej nie lubiłam. Zaczynałam płakać nawet wtedy, gdy mamusia tylko pomyślała o tym, żeby położyć mnie na brzuszku. Nie leże na nim bardzo często, bo co trzy godzinki jem i mama boi się żeby mi wszystko co zjadłam nie wyleciało z buźki. Leżakuję sobie na brzuszku po kilka minutek przed każdym jedzonkiem. Ostatnio nawet zaczęłam sama się na brzuszek przekręcać. Wcześniej używałam sztuczki przekręcania się tylko w sytuacji, kiedy mama kładzie mnie na brzuszku, a ja chcę jak najszybciej na plecki wrócić.
Nie siedzę jeszcze samodzielnie, ale jak tylko mamusia złapie mnie za rączki sama się podciągam, żeby chwilkę posiedzieć, bo bardzo podoba mi się patrzenie na mamusię z tej perspektywy. Kiedy siedzę mamusia nie chce mnie puścić, żebym posiedziała sama. Pewnie boi się, że coś stanie się z moimi pleckami. Jak to mówi, na wszystko przyjdzie czas :D.
Od jakiegoś czasu usypiam sama w łóżeczku. Mamusia już nie nosi mnie na rączkach. To bardzo smutne, ale podobno jestem już dużą dziewczynką, a duże dziewczynki nie śpią na rączkach u mamusi. Po drugie, bardzo kocham mamusię i nie chcę, żeby dalej bolały ją plecki. Co prawda takie usypianie strasznie dużo czasu zajmuje, ale jeśli mamusia ma być mniej zmęczona, to ja się poświęcę :).
Mogłabym się tak godzinami przechwalać jaka jestem fajna, ale muszę iść zjeść obiadek więc zrobię to innym razem :D.

piątek, 8 lutego 2013

Nowy pokoik

Dziś mamusia i wszyscy w domku byli bardzo poruszeni. Cały czas biegali po domku i przestawiali wszystko to, tu to tam. Mamusia była tym wszystkim bardzo zadowolona, bo od dziś wreszcie będę miała swój własny pokoik :D. Pierwszą noc pewnie będzie się spało dziwnie, ale dam radę, bo jestem już dużą dziewczynką, a każda duża dziewczynka chciałaby mieć własny pokoik :D .

piątek, 14 grudnia 2012

3 miesiące

Dziś kończę trzy miesiące. Skoro jestem już taką dużą dziewczynką nie mogłam być dziś niegrzeczna :D. Przespałam po raz kolejny calutką nockę i przez cały dzień serdecznie uśmiechałam się do każdego :D. Opłacało się :D. Mamusia przez cały dzień była bardzo szczęśliwa i w każdej wolnej chwili robiła mi zdjątka. W południe przyjechała ciocia Karolina, niestety bez Nikol i dała mi śliczne prezenty :D. Mamusia jutro wstawi zdjątka, bo dziś już za ciemno na sesję moich nowych zabaweczek.

czwartek, 13 grudnia 2012

Nowy gryzaczek

Przez cały dzionek byłam grzeczniutka, nic mnie nie bolało i nie płakałam, więc rodzice nie wzięli mnie do Pani doktór. Wyszliśmy jednak całą trójką na długi spacerek.Byliśmy w sklepiku, w którym były same zabawki :D. Ależ mi się tam podobało :D. Rodzice kupili mi gryzaczki, żebym nie gryzła ani swoich paluszków, ani mamusi. Troszkę sobie je podgryzuję, ale to jeszcze nie to... Na początku myślałam, że to coś podobnego do cycusia mamusi, ale szybko zrozumiałam, że żadne mleczko z tego nie poleci. Jeśli mamusia włoży mi do buzi gryzaczek, pomemlam go troszkę. Sama nie potrafię go sobie jeszcze włożyć do buźki, ale praktyka czyni mistrza. Nie mam się czego wstydzić, bo ten gryzaczek jest od trzeciego miesiąca życia, a ja trzy miesiące skończę dopiero jutro :D.

środa, 12 grudnia 2012

Ciężki dzionek

Dziś przespałam prawie całą noc, a dokładnie to 9 godzin i 55 minut. Około 5 rano obudziłam się zjadłam śniadanko i zaczęłam śpiewać mamusi różne piosenki. Udawała, że się bardzo cieszy z mojego talentu wokalnego, ale ja wiem, ze bardzo chciało jej się spać i uśmiechała się tylko dlatego, żeby nie było mi smutno. Dzień minął mi pod znakiem marudy. Spałam mało i niespokojnie. Jadłam nie za wiele. Po 15 minutach usypiałam. Kiedy przyszedł tatuś z pracy moje niezadowolenie z życia wzmogło się do tego stopnia, że płakałam cały czas: w łóżeczku, na kocyku na rączkach. Przez cały czas wkładałam albo swoje rączki, albo mamusi i drapałam się po dolnych dziąsełkach. Rodzice myślą, że zaczynają mi iść już ząbki. Ja sama nie wiem co mi jest. Tatuś i mamusia powiedzieli, że jak jutro też będę taka nieszczęśliwa zawiozą mnie do Pani doktor i ona mnie zbada. Nie chcę tam jechać... Jutro muszę być znacznie grzeczniejsza... W końcu o godzinie 20, po wieczornym cycusiu, po długich zabawach w łóżeczku sama usnęłam. Mamusia na pewno się bardzo ucieszyła, bo zazwyczaj musi mnie usypiać na rączkach albo przy cycusiu. Chciałabym dziś przespać całą noc bez ataków kolki i jakichkolwiek bólów, bo jutro kolejny dzień pełen zabaw.

piątek, 30 listopada 2012

A ja rosną i rosnę....

Jestem już taka duuużżżżaaaa. 
Mamusia i Tatuś zmierzyli mnie centymetrem krawieckim. 
Mam już 61 cm wzrostu, co znaczy, że odkąd wyszłam z brzuszka mamy, czyli przez dwa miesiące i dwa tygodnie, urosłam już 7,5 cm. 
Mamusia jest ze mnie bardzo dumna.
Dziś odwiedziła nas ciocia Karolina i przyniosła dla mnie dużo ładnych ubranek. Mówi, że noszę ubranka, z których dopiero co wyrosła  Nikola, a ona jest starsza o 8 miesięcy. Będę na prawdę dużą dziewczynką, zupełnie jak mój tatuś był dużym chłopcem.

Dziecko - Panna

Rozsądne dziecko
Dzieci  spod znaku Panny chętnie pomagają we wszystkich pracach. Są gospodarne i oszczędne. Później, w nieco starszym wieku, są bardzo rozważne - zanim cokolwiek zrobią, głęboko i starannie to przemyślą, nie znoszą improwizacji. Kochają porządek – wszelki chaos psuje im humor. Zasadniczymi wadami są: bierność, małostkowość, egocentryzm, hipochondria.
Dziecko spod tego znaku ma naturę realisty. Nawet w zabawach dąży do zrozumienia każdej rzeczy „od podszewki”, lubi ją analizować. W dzieciństwie wydaje mu się, że świat jest wielką układanką, w której należy pracowicie poskładać poszczególne części, żeby dokładnie go zrozumieć.
Jest to dziecko przebiegłe: wie, że to, co dziś triumfuje, co jest górą, jutro może okazać się bezużyteczne. Dlatego nigdy nie zdradza swoich zamiarów, nie wychyla się i z natury nie dąży do zajmowania pierwszych pozycji.
Rodzice zupełnie niepotrzebnie zaniepokojeni są, że ich dziecko to przeciętność i szarzyzna. Są to oceny powierzchowne; ta przeciętność jest tylko pozorna.
Młoda Panna to bystry obserwator, więcej widzi i słyszy niż rodzice sami przypuszczają. W wieku dorastania chłodno snuje swoje plany życiowe. Może nie ma w nich fantazji i polotu, lecz zawsze są rozsądne w granicach aktualnie istniejących możliwości.
Aby przedłużyć dzieciństwo, rodzice powinni pokazywać swoim dzieciom jasne i przyjemne strony życia, odkrywać przed nimi chęć włóczęgi bez celu, świat fantazji i drobne radości. Powinni stwarzać możliwość patrzenia na świat przez tzw. „różowe okulary”. Powinni oswajać dzieci ze światem, który wydaje się im niepokojący, a to dlatego, że pojmowany w sposób realistyczny. Określenie „małe stare” bardzo pasuje do dzieci spod znaku Panny.
  W szkole dziecko spod znaku Panny nie lubi błyszczeć i nie osiąga znaczących sukcesów. Lubi prace w grupie, gdyż jest świetnym organizatorem, ma zmysł analityczny i potrafi pracować w sposób prawdziwie metodyczny.
Z tym dzieckiem nie ma kłopotów w szkole i w wychowaniu. Są pilne i pracowite, zawsze wywiązują się ze swoich obowiązków. Tu rodzą się również „kujony”, „kowale” i pierwsi uczniowie, chluby klasy i duma nauczycieli. W śród zodiakalnych Panien jest najwięcej Noblistów.
Jednakże dzieci te nie zawsze potrafią zdobyć się na koleżeńskie współżycie z rówieśnikami. Z tego też powodu bywają czasem nie lubiane wśród kolegów i koleżanek.
W domu chętnie pomagają matce przy pracach porządkowych i kulinarnych. Dzieci te są zadziwiająco oszczędne i gospodarne. Kiedy zaczyna dorastać, bywają nieraz przemądrzałe.
Dzieci spod znaku Panny są domatorami. Potrafią całymi dnami siedzieć nad książkami, a gdy to już mają poza sobą, chętnie włączają się w nurt życia domowego. Uwielbiają przebywanie w kuchni. Lubią prace porządkowe, stąd podstawowa wskazówka dla rodziców, aby zainteresować ich sportem, wycieczkami do lasu, grami i zabawami na świeżym powietrzu.
 Ostrożny, krytyczny obserwator, raczej powściągliwy i mądry.
Chciałby wszystko wykonać poprawnie i udowodnić, że jest pomocny i pożyteczny. Stara się zdobyć uznanie poprzez pomaganie innym i solidne wypełnianie własnych obowiązków.
Trudno mu sprostać własnym wymaganiom. Tendencja

Urodzona 14 Września

Człowiek urodzony 14 września raczej nie jest zwolennikiem aktywnego trybu życia i ciągłego działania. Woli raczej spokój i ma tendencje do zamykania się w sobie. Jego ulubiony sposób spędzania wolnego czasu to zagłębianie się w rozmyślaniach na przeróżne tematy, prowadzenie badań i studiowanie książek. Ma wysokie ambicje intelektualne, chciałby być na przykład przodownikiem jakiejś zupełnie nowej ideologii czy filozofii. Marzy o tym, by być kimś ważnym, przejść do historii i być synonimem jakiejś epoki w życiu społeczeństwa.
Często rzeczywiście udaje mu się zainteresować sobą większą grupę ludzi, a nawet całe otoczenie, w jakim żyje, bo ma nieprzeciętne zdolności, którymi lubi się popisywać i dzięki nim zbiera wyrazy uznania. Niektórzy chętnie widzą w nim swojego przywódcę, bo pomaga im w rozwijaniu swojej osobowości. Człowiek ów ma wybitne zdolności intelektualne, zwłaszcza analityczne. Każda rzecz obraca na wszystkie strony i bardzo starannie bada pod każdym możliwym kątem, co sprawia, że od razu widzi jej wartość czy też kompletną nieprzydatność i wówczas nie zawraca sobie nią dłużej głowy.

Jego umysł jest niezwykle pracowity i widzi nawet najmniejszy szczegół. Poza tym człowiek urodzony tego dnia jest bardzo dobrym, wiernym i empatycznym przyjacielem, a także krewnym, rodzicem czy współmałżonkiem. Ogromne przywiązanie i skłonność do poświeceń wykazuje zwłaszcza w stosunku do swojego potomstwa, dzięki czemu jest doskonałym rodzicem i spełnianie się w tej roli daje mu olbrzymią satysfakcję. Inną jego nieprzeciętną zdolnością jest umiejętność barwnego i ciekawego opowiadania różnych historii, dzięki czemu jest zdolny do całkowitego absorbowania uwagi swoich słuchaczy i może zrobić wielką karierę jako pisarz powieści.

Do jego wad należy zbytnie pobłażanie swoim namiętnościom i pogoń za rozrywkami najniższego rzędu. Jest także bardzo wrażliwy na komplementy i poprzez przypochlebianie się mu łatwo można wywieść go w pole i zaskarbić sobie jego sympatię. Często ulega rozmaitym złudzeniom, przez co jego przeciwnicy bardzo łatwo mogą go wprowadzić w błąd, a potem wykorzystać te sytuacje i spowodować jego całkowity upadek.

Bywa także drażliwy, skłonny do wybuchów gniewu bez większego powodu i skłonny do wywoływania zamieszania. Jego impulsywność i emocjonalność w sferze uczuciowej może być powodem jego problemów, a nawet niebezpieczeństw. Powinien zatem ze wszystkich sił dążyć do opanowania swoich zmysłowych instynktów, bo, jak widać, uleganie im nie może go zaprowadzić do niczego dobrego. Musi więc pracować nad rozwijaniem w sobie siły moralnej, choćby po to, by cieszyć się dobrą reputacją w swoim otoczeniu

Charakterystyka

Lena należy do osób o bardzo silnej osobowości – zdecydowanych i konkretnych. Posiada kierownicze aspiracje, nie toleruje krytyki oraz własnego poddaństwa. Jest szlachetna, sprawiedliwa oraz energiczna i prostolinijna ale jednocześnie nie brakuje jej wrażliwości. W pokonywaniu trudności wykorzystuje wysoko rozwiniętą intuicję. Korzysta z uroków życia pełną piersią. Jest pamiętliwa, trudno wybacza krzywdy i bardzo ciężko odzyskać w jej oczach stracone zaufanie. Będąc wierną partnerką życiową, nie stroni od towarzystwa innych przedstawicieli płci przeciwnej.

Znaczenie mojego imienia


Stanowi usamodzielnione zdrobnienie od greckiego imienia Hellena bądź też Magdalena. Bardzo popularne jest w krajach słowiańskich (np. na Ukrainie oraz w Czechach i Rosji) oraz w Skandynawii (głównie Szwecja) i Niemczech. Kierując się helleńskimi pierwowzorami, imię może 
 oznaczać Srebrny Glob, Księżyc

W tym samym dniu urodzili się



austriacki kompozytor Michael Haydn (1737), 
rosyjski fizjolog Iwan Pawłow (1849),  
polski aktor Jerzy Zelnik (1945), 
polski ksiądz Jerzy Popiełuszko (1947), 
prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew (1965), 
angielska wokalistka Amy Winehouse (1983).

Witam

Witam wszystkich :D. 
Oto ja, malutka Lenka.
Urodziłam się 14 Września 2012 roku o godzinie 9:38, w Bürgerhospital we Frankfurcie nad Menem. 
Moja waga urodzeniowa wynosiła 3330 g, a mierzyłam 53,5 cm.
Jestem śliczną i mądrą dziewczynką, największym skarbem mamusi.
Zapraszam do śledzenia notek moich, jak i mojej kochanej mamuni.